Czytelnia Kiosk24.pl

Polskie banki a Rosja (06/2010)

Miesięcznik Finansowy Bank | 29 wrzesień 2010


Miesięcznik Finansowy Bank

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Miesięcznik Finansowy Bank. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

Duże możliwości rozwoju, ogromny rynek i jeszcze większe uzależnienie od władców Kremla... Tak pokrótce można opisać rosyjski sektor bankowy. Polityczne, międzynarodowe sojusze i wzajemne koneksje możnych polityki i biznesu decydują o tym, kto może dostać się blisko i skonsumować fragment ogromnego finansowego tortu.

Rosja. Blisko 142 mln mieszkańców, około 1,35 bln dolarów produktu krajowego brutto. Ogromny potencjał gospodarczy dość mocno zachwiany minionym kryzysem finansowym. Mimo wszystko wykazujący duże perspektywy rozwoju. W tę rzeczywistość w naturalny sposób powinny się wpisywać możliwości inwestycyjne prywatnych grup kapitałowych. Powinny i pewnie wpisywałyby się, gdyby nie - delikatnie mówiąc - sytuacja polityczna. Rosyjska gospodarka w dalszym ciągu (obecnie coraz bardziej) w ogromnym stopniu kontrolowana jest przez Kreml. Tam, gdzie toczy się gra interesów, a w grę wchodzą ogromne pieniądze, narzucona jest szczególna kontrola, dlatego sektor bankowy, co oczywiste, jest pod czujnym okiem moskiewskiej wierchuszki. Tym bardziej że większość rosyjskich firm (utrzymujących niedomykający się budżet), w tym przeważająca część gigantów, takich jak Gazprom (zadłużony dziś na ponad 60 mld dolarów) rozwijała się do tej pory dzięki bankowemu wsparciu.

Kolos na glinianych nogach

Rosyjski sektor bankowy w ocenie specjalistów jest bardzo słaby. Stosunek jego aktywów do PKB jest dziś szacowany przez specjalistów na poziomie około 45 proc. Pięć lat temu był o kilka procent niższy (42,6 proc., kiedy w krajach Zachodu, Francji czy w Wielkiej Brytanii wynosił do 340 proc.). Dwanaście lat temu po wielkim kryzysie bankowym był niższy ponad siedmiokrotnie! Od tego czasu blisko trzynastokrotnie wzrósł kapitał sektora bankowego, dziesięciokrotnie suma przyjętych depozytów od osób fizycznych i wielkość akcji kredytowych. Mimo to próby reformy systemu bankowego podejmowane w minionej dekadzie uważa się za nietrafione. Przede wszystkim ze względu na ich powierzchowność.
Sektor bankowy Federacji Rosyjskiej nadal zdominowany jest przez banki państwowe. W ich rękach jest przeważający procent aktywów. Pytanie, czy banki prywatne rzeczywiście są prywatne? To żadna tajemnica, że w większości należą do określonych grup biznesowych. Te, poprzez banki właśnie realizują swoje interesy finansowe. Na pierwszy rzut oka niby nic dziwnego. Ale idąc dalej, dochodzimy do fundamentalnego problemu rosyjskiej gospodarki. Biznes, szczególnie ten przez duże B, w znacznym stopniu uzależniony jest od Kremla. Na rynku utrzymują się tylko spolegliwi wobec możnych rosyjskiej polityki i ich popleczników. Kto próbuje wychylić się ponad pewien poziom, musi liczyć się z bolesnymi konsekwencjami (przykład Michaiła Chodorkowskiego). Jawi się z tego dość ponury obraz pełnego uzależnienia, m.in. sektora finansowego od bieżącej polityki państwa i planów mocarstwowych naszego wschodniego sąsiada.

(...)

Marcin Szypszak

Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu BANK Miesięcznik finansowy

Wróć do czytelni