Miesięcznik Finansowy Bank | 29 wrzesień 2010

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Miesięcznik Finansowy Bank. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Z prof. dr. hab. Dariuszem Filarem rozmawia Maciej Małek
Jak w dzisiejszych realiach zdefiniować społeczną odpowiedzialność sektora finansowego?
- Zagadnienie rozumiem całościowo, co oznacza rozłożenie społecznej odpowiedzialności sektora na wiele podmiotów: bank centralny, instytucje nadzorcze, różne banki - poczynając od tych tradycyjnych, uniwersalnych, po inwestycyjne, a także innych uczestników rynku, jak choćby fundusze inwestycyjne. W obecnych realiach sektor finansowy jest ogromną konstrukcją, w ramach której działa wielu powiązanych ze sobą graczy. Istotą zdrowych zachowań wszystkich tych graczy powinna być dbałość o zachowanie równowagi systemu, wszak bank to instytucja zaufania publicznego. Lata 2007-2009, kiedy odnotowaliśmy turbulencje sektora, miały swoje źródło w czasie bezpośrednio po zamachach terrorystycznych w Nowym Jorku, kiedy to polityka FED oparta na niskich nominalnie, a realnie ujemnych stopach procentowych, okazała się błędem rzutującym na kondycję branży i stan całej gospodarki. Ten impuls wywołał zbyt agresywne zachowania dużej części rynków finansowych, które w poszukiwaniu zysków zdecydowały o ryzykownej polityce, kosztem odejścia od tradycyjnych instrumentów - w obliczu niskiej stopy procentowej. Negatywnej roli banków inwestycyjnych w tym procesie nie wyłapał w porę nadzór finansowy. Wielcy gracze podejmowali nierozważne decyzje w przekonaniu, że "zbyt wielki, żeby upaść", może w każdych okolicznościach liczyć na pomoc państwa. Tymczasem niezależnie od miejsca w systemie, każdy z graczy powinien przejawiać troskę o stabilność całej konstrukcji. Wstrząsy na rynku w tych okolicznościach podważają poczucie bezpieczeństwa użytkowników systemu, tj. obywateli. Sprawą wielkiego znaczenia są obecne prace nad procedurami kontrolowanej upadłości, co ma dwojakie znaczenie. Bank Lehmann Brothers upadał w sposób niekontrolowany. Musimy być przygotowani na takie sytuacje, by uniknąć poszukiwania rozwiązań ad hoc, lecz posłużyć się gotowymi instrumentami, wypracowanymi "z góry". Jednocześnie obserwujemy prewencyjne oddziaływanie na wielkie podmioty, które muszą mieć świadomość, że w razie prowadzenia niedostatecznie odpowiedzialnej polityki mogą dobiec kresu jako instytucje.
Dziś wiemy już, jakie działania należy zastosować, by miast wpadać w popłoch zażegnać niebezpieczeństwo. Jednocześnie sama możliwość wdrożenia procedur upadłościowych, wpływa prewencyjnie i dyscyplinująco. Również banki centralne odebrały lekcję. Zgodnie z regułą Taylora, jeżdżącego teraz po świecie z cyklem wykładów, złamanie w latach 2001-2003 zasady utrzymania stóp procentowych w relacji właściwej dla dynamiki gospodarki i poziomu inflacji wywołało kryzys. Używam tego określenia nieprzypadkowo, bo z kryzysem mamy do czynienia wówczas, gdy nie da się kontynuować pewnego rodzaju postępowania czy zachowań! Jak zwykle w sytuacjach kryzysu, terapia, mimo że bolesna, przyniosła oczekiwane efekty. Nie oznacza to jednak wykluczenia możliwości wystąpienia kryzysu na przyszłość - żadne procedury i zapisy prawne tego nie gwarantują.
(...)
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu BANK Miesięcznik finansowy
Wróć do czytelni