Pod Osłonami - uprawy w szklarniach i tunelach | 11 lipiec 2012

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Pod Osłonami - uprawy w szklarniach i tunelach. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Większość ogrodników uprawiających pomidory szklarniowe decyduje się na ich produkcję w cyklu przedłużonym. W części gospodarstw producenci na wiosenne nasadzenia wybierają jednak ogórki (ich produkcja wiosną przynosi dochody szybciej niż uprawa pomidorów), a pomidory sadzą dopiero po likwidacji tej uprawy, zwykle na początku lipca. W takim przypadku łatwiej jest jesienią uzyskać pomidory wysokiej jakości, równie łatwo można jednak, przy nieumiejętnym regulowaniu warunków klimatu i wilgotności podłoża, zaprzepaścić wysoki potencjał młodych roślin wchodzących w owocowanie w drugiej połowie lata.
Wspomniany schemat uprawy jest popularny m.in. na południu kraju w średniej wielkości gospodarstwach, dysponujących szklarniami starego typu lub tunelami foliowymi (fot. 1), ale często jest spotykany również w nowych obiektach. Taka uprawa pomidorów wydaje się prostsza niż wiosenna, mimo to (a może właśnie z tego powodu) ogrodnicy popełniają w niej jednak wiele
błędów, co negatywnie odbija się na kondycji roślin i wysokości plonu, a przede wszystkim na jego jakości. Swoimi spostrzeżeniami na ten temat podzielili się przedstawiciele kilku firm, specjalizujący się m.in. w uprawie pomidorów szklarniowych i tunelowych.
Rozsada lub pikówka
W letnio-jesiennej uprawie pomidorów, ze względu na dużą ilość światła, produkcja rozsady jest dość
prosta. Wojciech Juńczyk specjalista z firmy Syngenta zwraca jednak uwagę, że rośliny z wysiewów
pod koniec maja lub na początku czerwca, sadzone na początku lipca, często stają się zbyt „wegetatywne”. W czerwcu nie ma dużych możliwości obniżenia w szklarni temperatury nocą i odpowiedniego jej różnicowania między dniem a nocą. Dlatego ogrodnicy mają często problem z wyprodukowaniem rozsady o wystarczająco silnych tendencjach generatywnych. Charakter jej wzrostu można regulować jedynie przez odpowiednie sterowanie stresem wodnym, co pobudzi rośliny do zawiązywania gron.
Na podobne problemy zwraca uwagę Tomasz Marasik, właściciel firmy Toma Seeds. Jak zauważył, w drugim cyklu uprawy często bezpośrednio w maty sadzona jest pikówka i zwłaszcza w takich przypadkach trzeba uważać, aby nie doszło do zbyt wegetatywnego rozbudowania roślin. Zaleca on, aby pikówkę hartować (podnoszenie EC i wietrzenie) i poprzez umiejętne podlewanie przyzwyczajać młode rośliny do tego, że nie będą miały luksusowych warunków wilgotnościowych. W przeciwnym razie będą one miały skłonność do zbyt intensywnego wzrostu wegetatywnego.
(...)
Anna Wize
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Pod Osłonami - uprawy w szklarniach i tunelach.
Wróć do czytelni