Czytelnia Kiosk24.pl

Z kryzysu należy wyciągać wnioski na przyszłość (4/2009)

Finansowanie Nieruchomości | 27 kwiecień 2011


Finansowanie Nieruchomości

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Finansowanie Nieruchomości. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

Z prof. dr. hab. Krzysztofem Jajugą, Kierownikiem Katedry Inwestycji Finansowych i Zarządzania Ryzykiem w Instytucie Zarządzania Finansami Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, rozmawia Bożenna Chlabicz

Moje pierwsze pytanie może wyglądać naiwnie, albo prowokacyjne, ale przede wszystkim proszę Pana o nazwanie tego, co się w okresie ostatnich około dwóch lat wydarzyło w światowej i polskiej gospodarce? Czy określenie "kryzys" w pełni i właściwie odzwierciedla zjawiska, z którymi mieliśmy do czynienia?

Sądzę, że tak. To określenie dotyczy zarówno tego, co w ostatnim roku miało miejsce w światowej gospodarce, jak również zjawisk, które nieco wcześniej zachodziły na światowym rynku finansowym. W odniesieniu do tego, co zdarzyło się na rynkach finansowych, właściwe określenie to: "globalny kryzys finansowy o niespotykanej skali". Mam jednak wrażenie, że globalne kryzysy finansowe, być może o mniejszej, ale też dużej skali, pojawiać się będą co kilka lat.

Czy potrafimy dziś powiedzieć, kto i co wywołało kryzys, jakie były jego przyczyny?

Na ten temat powstało już wiele opracowań, mniej lub bardziej sensownych. Zwrócę tu uwagę przede wszystkim na te czynniki, które doprowadziły do kryzysu finansowego, gdyż - moim zdaniem - kryzys finansowy tylko przyspieszył kryzys gospodarczy oraz zwiększył jego skalę - przecież ekonomiści oczekiwali spowolnienia gospodarczego pod koniec dekady z uwagi na zjawisko cyklu koniunkturalnego. Wrócę zatem do przyczyn globalnego kryzysu finansowego. Przyczyn jest wiele, poczynając od pewnych fundamentalnych, spoza rynku finansowego. Zaliczam do nich następujące: polityka niskich stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, nadmierny niczym nieuzasadniony wzrost cen nieruchomości, nadmierne zadłużanie się podmiotów gospodarczych i gospodarstw domowych. Ale są też przyczyny bezpośrednio związane z funkcjonowaniem rynku finansowego, takie jak: nieetyczne zachowania uczestników rynku, brak profesjonalizmu (np. naiwne, bądź bezmyślne stosowanie skomplikowanych modeli finansowych, nieuwzględnianie ryzyka cen nieruchomości), brak stosowania reguł zarządzania ryzykiem, wadliwy system motywacyjny w odniesieniu do pewnych grup, takich jak: pośrednicy kredytowi, agencje ratingowe, zarządzający aktywami, czynniki behawioralne, takie jak: zachowania stadne, chciwość, przesadne zaufanie do własnej wiedzy i umiejętności. Kumulacja negatywnych efektów tych czynników doprowadziła do takiej skali kryzysu finansowego.

Które jego przejawy uważa Pan za najbardziej groźne dla gospodarki? Załamanie w jakich dziedzinach ma czy też miało decydujące znaczenie?

Trudno jednoznacznie wskazać na te dziedziny, które miały decydujące znaczenie. Oczywiście, kluczowy jest rynek finansowy, który wymaga szczególnego profesjonalizmu. Jego brak prowadzi do wpadek, co miało miejsce. Jeśli chodzi o sektor realny, to wiadomo, że w kryzysie największe spadki wykazują te sektory, które są najbardziej wrażliwe na cykl koniunkturalny.

(...)

Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Finansowanie Nieruchomości

Wróć do czytelni