Czytelnia Kiosk24.pl

Nie jestem ani pesymistą ani optymistą, lecz makroekonomistą - boom konsumpcyjny nie mógł trwać wiecznie (1/2009)

Finansowanie Nieruchomości | 27 kwiecień 2011


Finansowanie Nieruchomości

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Finansowanie Nieruchomości. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

Z prof. dr. hab. Andrzejem Sławińskim z Katedry Skarbowości Szkoły Głównej Handlowej, członkiem Rady Polityki Pieniężnej, rozmawia Bożenna Chlabicz

Wiem, że to ogromny temat, ale poproszę o określenie przyczyn i skutków globalnego kryzysu. Jak i dlaczego do niego doszło? Co tak naprawdę się stało w gospodarce światowej i na rynkach finansowych?

Ogólne przyczyny kryzysu znamy. Ekonomiści mówią, że powstały bardzo duże nierównowagi w skali globalnej. Z czego to wynikało? Otóż w Stanach Zjednoczonych mieliśmy przez szereg lat do czynienia z boomem konsumpcyjnym. Problem w tym, że był to boom konsumpcyjny "na kredyt". Od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku realna wysokość płac w Stanach Zjednoczonych praktycznie nie rosła, a jednocześnie mniej więcej od początku lat 90. następowała w gospodarce amerykańskiej swoista rewolucja w dostępie do kredytów konsumpcyjnych, w tym zwłaszcza hipotecznych.
Co umożliwiło duży wzrost podaży kredytów hipotecznych? Sekurytyzacja. Wcześniej źródłem finansowania kredytów hipotecznych były środki lokowane w instytucjach, które ich udzielały. Sekurytyzacja oznaczała, że banki zamieniały udzielone kredyty na papiery wartościowe, które sprzedawały inwestorom instytucjonalnym - funduszom emerytalnym i inwestycyjnym oraz towarzystwom ubezpieczeniowym. Sekurytyzacja sprawiła, że właśnie z tych instytucji płynęły do banków oszczędności, które umożliwiły znaczny wzrost podaży kredytów hipotecznych. Sprzedając udzielone wcześniej kredyty, banki mogły zwiększać akcję kredytową bez zwiększania posiadanych kapitałów.
W wyniku dużej skali sekurytyzacji w wielu krajach wystąpiły boomy na rynkach hipotecznych. Najbardziej spektakularne wystąpiły w Stanach Zjednoczonych, Anglii, Hiszpanii, Irlandii, Nowej Zelandii i Australii. Boomy na rynkach budowlanych sprawiły, że w wymienionych krajach wystąpiły boomy konsumpcyjne, które zwiększyły popyt na towary produkowane przez trzy największe na świecie gospodarki eksportowe: Chiny, Niemcy i Japonię. Gdy mówię "gospodarki eksportowe", to jest to określenie nieomal dosłowne. Przez ostatnie osiem lat konsumpcja w Niemczech i Japonii realnie prawie nie rosła. Ich wzrost gospodarczy opierał się nieomal wyłącznie na wzroście eksportu. Konsumpcja w Chinach wprawdzie rosła, ale udział płac w PKB spadał, co także w przypadku Chin oznaczało rosnące uzależnienie ich wzrostu gospodarczego od eksportu.

(...)

Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Finansowanie Nieruchomości

Wróć do czytelni