Gazeta Bankowa | 02 grudzień 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Gazeta Bankowa. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Kraje Europy Środkowej i Wschodniej już dawno przestały iść równym krokiem do strefy euro. Słowacy i Słoweńcy już w niej funkcjonują. Węgrzy i Litwini chcą wejść jak najszybciej. Polacy zwlekają.
Co oznacza euro z gospodarczego punktu widzenia? Czy warto zmienić walutę na silniejszą i bardziej odporną na ryzyko kursowe, którego niedawno doświadczyły forint i złotówka? Wydaje się, że kraje byłego Bloku Wschodniego, które zdecydowały się na przyjęcie unijnej waluty wychodzą na tym dobrze – szczególnie w czasie kryzysu.
Historia polskiej drogi do euro siłą rzeczy jest związana z tymi krajami – w tym samym czasie pozbywaliśmy się gospodarki centralnie planowanej, w tym samym czasie przystępowaliśmy do Unii Europejskiej, godząc się w traktacie akcesyjnym na przyjęcie wspólnej waluty. Jednak decyzja nie była i nie jest warunkiem koniecznym pozostania w Unii Europejskiej. Część zachodnioeuropejskich gospodarek z powodzeniem radzi sobie poza strefą euro.
Pierwsze do systemu ERM 2, poza Słowenią, przystąpiły Litwa, Łotwa, Estonia, Cypr oraz Malta. W 2006 r. nieoczekiwanie i brawurowo weszła do systemu Słowacja, oświadczając o spełnieniu wszystkich kryteriów traktatu z Maastricht. W ciągu kilkunastu miesięcy Słowakom udało się znacznie ograniczyć bezrobocie i deficyt budżetowy. Wzrost PKB i stabilna waluta poprawiły i tak wysoką pozycję tego kraju w międzynarodowych rankingach, czyniąc kraj szczególnie atrakcyjnym dla inwestorów z zewnątrz. Narodowy Bank Słowacji zapowiadał wówczas, że wspólna waluta pojawi się w portfelach słowackich obywateli 1 stycznia 2009 r., choć koronami będzie można jeszcze płacić przez pierwsze dwa tygodnie nowego roku. Od kilku miesięcy wszystkie ceny na Słowacji są podawane w obu walutach, co ma uniemożliwić spekulację cenami nieuczciwym producentom i handlowcom. Ostatnie słowackie korony znikną z portfeli w 2014 r.
(...)
Paweł Pietkun
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Pliki do pobrania w ofercie tytułu Gazeta Bankowa
Wróć do czytelni