Czytelnia Kiosk24.pl

Gra rynkowa pod nadzorem - rozmowa z Lechem Kaczyńskim, prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. (2008-11-24)

Gazeta Bankowa | 21 listopad 2008


Gazeta Bankowa

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Gazeta Bankowa. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

– Jak określiłby pan, rzecz jasna w dużym uproszczeniu, swoje poglądy na tematy gospodarcze? Czy rację mają ci, którzy twierdzą, że to, iż przed laty był pan czołowym działaczem NSZZ „Solidarność” spowodowało, że pańskie poglądy ekonomiczne nacechowane są silnym egalitaryzmem?
– Gdy trzy lata temu zostałem prezydentem Rzeczpospolitej, wygrałem między innymi dlatego, że opowiedziałem się za Polską solidarną. Bliska jest mi wizja państwa, w której korzyści z naszej wolności, z naszego rozwoju, są korzyściami dzielonymi, jeżeli nie zupełnie po równo, bo w gospodarce rynkowej nie jest to możliwe, a wszelkie inne formy gospodarki po prostu się nie sprawdziły, to w każdym razie jak największa grupa obywateli powinna odnosić korzyści z rozwoju gospodarczego. W Polsce przeciętne wynagrodzenie rośnie, to bardzo dobrze, ale ponad 65 procent wynagrodzeń jest poniżej średniej krajowej. Jak zatem ma wzrosnąć popyt wewnętrzny, którego rozwój jest tak ważny w sytuacji światowego kryzysu finansowego?
Rynek jest potrzebny, żadna gospodarka na świecie inna niż rynkowa nie okazała się skuteczna. Ale rynek, jeżeli ktoś chce go doprowadzić do postaci czystej i zaborczej, zawodzi. Obecny kryzys udowodnił to najlepiej. Udowodnił także, że swoista gra rynkowa wymaga nadzoru ze strony państwa.
– Jest pan profesorem, specjalistą od prawa pracy, które w Polsce, ale również w większości krajów Unii, odrzuca traktowanie rynku pracy tak samo jak rynku towarów i usług. U nas jednak większość ekonomistów uważa, że przywileje pracownicze są zbyt duże, pozycja związków zawodowych w zakładzie pracy zbyt silna, co powoduje brak elastyczności na rynku pracy i jest jednym z hamulców rozwoju. Poprosimy o komentarz w tej sprawie...

(...)

Andrzej Gelberg

Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Gazeta Bankowa

Wróć do czytelni