Gazeta Bankowa | 03 listopad 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Gazeta Bankowa. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Zbrodnie na prezesach banków i instytucji finansowych to temat tabu – i wśród menedżerów instytucji finansowych, i wśród organów ścigania. Ale to, że temat nie jest publicznie poruszany nie oznacza, że go nie ma.
W ostatniej dekadzie czołówki gazet tylko dwukrotnie informowały o zbrodniach na czołowych finansistach świata. Przy czym jedna ze zbrodni do dziś nie została wyjaśniona i część opinii publicznej nie jest do końca pewna, czy były prezes EBC Wim Duisberg został zabity, czy popełnił samobójstwo, czy może zmarł na serce na swoim prywatnym basenie. Faktem jest jednak, że Duisberg był w doskonałej kondycji i u szczytu kariery. Choć niemłody, miał masę planów i jedną z najlepszych w Europie opiekę medyczną. Natomiast znaleziono go zbyt późno, by można było go uratować. Policje w Europie badają wszystkie powiązania nieżyjącego szefa EBC w tym również te ze światem wielkiego biznesu, któremu decyzje banku centralnego UE mogły zaszkodzić.
Być może teza, że świat biznesu porwałby się na życie szefa banku centralnego wydaje się zbyt odważna. Ale czy z pewnością? Podobny przypadek jest właśnie o krok od rozwikłania.
Śmierć bankierom
Chodzi o zamordowanie przez dwoma laty Andrieja Kozłowa, wiceprezesa Centralnego Banku Rosji.
Moskiewski Sąd Miejski uznał 28 października rosyjskiego biznesmena Aleksieja Frenkla za winnego zorganizowania przed dwoma laty głośnego zabójstwa wiceprezesa Centralnego Banku Rosji. Oprócz zleceniodawcy, za winnych uczestnictwa w jednej z najgłośniejszych zbrodni w postkomunistycznej Rosji sąd uznał czterech Ukraińców oraz dwoje Rosjan, którzy pełnili rolę pośredników oraz wykonawców. Wyroki wobec całej siódemki dopiero zapadną.
Prokurator Gulszechra Ibragimowa oświadczyła, że zlecając zabójstwo 36-letni biznesmen kierował się chęcią zemsty, bowiem Kozłow był wrogiem nieuczciwych przedsiębiorców, takich jak Frenkiel. Aż cztery kontrolowane przez niego banki zostały zamknięte wskutek działań wiceprezesa CBR.
Kozłow, jeden z najbardziej znanych i cenionych bankowców rosyjskich, został postrzelony wieczorem 14 września 2006 r., gdy wychodził z krytego stadionu piłkarskiego Spartaka w Moskwie. W stanie krytycznym przewieziono go do szpitala, gdzie następnego dnia zmarł nie odzyskawszy przytomności. W zamachu zginął też kierowca Kozłowa.
(...)
Paweł Pietkun
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Gazeta Bankowa
Wróć do czytelni