Czytelnia Kiosk24.pl

Kamień w mniejszej skali (numer 5/2008)

Świat Kamienia | 08 październik 2008


Świat Kamienia

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Świat Kamienia. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

Z właściwą sobie egzaltacją, która nie przystoi inżynierowi, ale już kobiecie to i owszem, opowiadałam, w dość wąskim gronie znajomych o zachwycających projektach szwajcarskiego architekta Mario Botta i zdecydowanej architekturze Tadeusza Spychały, polskiego architekta.

Oczywiście podobało mi się wszystko, bo jakżeżby inaczej, skoro ten pierwszy to jeden z najbardziej uznanych współczesnych kreatorów architektury na świecie, a drugi to niezwykle twórczy rodzimy architekt,
który pozostawił po sobie wiele prestiżowych realizacji w Polsce i w Austrii. Obaj to mistrzowie prostoty i proporcji, szczególnie wyczuleni na piękno i ekspresyjne możliwości kamienia. I gdy już moje stopy straciły  kontakt z ziemią i wydawać się mogło, że zaraz odpalę fajerwerki na cześć… jeden ze słuchaczy, wielce szacowny i uznany w środowisku naukowym profesor architektury, przerwał mi niezwykle kulturalnie wielokrotnie złożonym pytaniem: „A po co to wszystko, po co ten kamień napuszony? Są chyba tańsze i też dobre materiały. Po co zwykłym ludziom w ich zwykłym życiu kamień?” Ci, którzy mnie znają wiedzą, że zanim  zaczęłam chodzić, zaczęłam mówić i od tamtej chwili nieprzerwanie mam wiele do powiedzenia, ale  wówczas zamilkłam, chyba nawet na całą minutę.
Rozwinęła się dyskusja nad sensem stosowania tak drogich okładzin, jak kamienne. Nad stosowaniem ich szczególnie w krajach ekonomicznie słabszych, czy będących wciąż na tzw. gospodarczym dorobku. Wobec argumentacji poruszającej kwestie estetyki i trwałości tej estetyki padały kontrargumenty – nietrwałości współczesnej architektury, szybko dewaluującej się stylistycznie. Pojawił się wreszcie głos czy warto walczyć o trwałość przeciętności, czy budynki realizujące prawidłowo funkcje użytkowe, ale o pospolitej estetyce mają prawo zachować twarz na długie lata. To następnie doprowadziło do rozważań nad jedynie słusznym sposobem projektowania bryły i doboru dla niej materiałów – hołdującym formie czy może raczej funkcji. A dalej same już napłynęły przykłady i próba analizy w jakim miejscu i w jakiej kondycji znajduje się obecnie architektura w Polsce.

(...)

Renata Wysocka

Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Świat Kamienia

Wróć do czytelni