Gazeta Bankowa | 06 październik 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Gazeta Bankowa. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Na ile niestabilne i bijące rekordy wszech czasów ceny ropy naftowej wpłynęły na kłopoty amerykańskich banków? I czy stały za wzrostami cen kraje OPEC od dawna skłócone z Ameryką – największym konsumentem paliw kopalnych?
Wzrastające ceny ropy naftowej doprowadziły do niewypłacalności część amerykańskiego społeczeństwa. Społeczeństwa przyzwyczajonego do wygody i rozrzutności. Obywateli kraju, w którym nawet po gazetę do kiosku jedzie się spalającym litry benzyny samochodem. Biedniejący obywatele nie chcieli zrezygnować z wygody – zamiast tego zrezygnowali ze spłacania kredytów. Tych największych, bo hipotecznych. Wpadając w spiralę długów pociągnęli za sobą banki – i to te największe. System naczyń połączonych wywołał niepokoje i panikę inwestorów na największych giełdach papierów wartościowych świata – w Tokio, Londynie, Moskwie. Ten sam niepokój pojawił się na giełdach towarowych – ceny ropy zaczęły rosnąć napędzając pozostałe ceny w globalnej gospodarce. Początek października 2008 r. to kolejny etap „wielkiego kryzysu” na międzynarodowych rynkach finansowych – teraz już coraz częściej porównywanego przez ekonomistów do „wielkiego kryzysu” lat 30. ub. wieku. Co więcej – już po względnej stabilizacji cen paliwa na poziomie niemal 100 dolarów za baryłkę – najnowsze doniesienia mówią o kolejnym wzroście cen. Tym razem winę ponoszą za to amerykańscy kongresmeni, którzy najpierw odrzucili plan ratunkowy Paulsona mający ratować amerykański sektor bankowy, zaś teraz mówią, że zamierzają go ocalić.
I tak baryłka lekkiej ropy WTI na NYMEX w Nowym Jorku w dostawach na listopad, w handlu elektronicznym, zdrożała 1 października o 1,60 dolarów, czyli 1,6 proc., do 102,24 dolarów. Na koniec września, zaraz po odrzuceniu planu Paulsona, ropa staniała aż o 10,52 dolarów, czyli 9,8 proc., do 96,37 dolarów za baryłkę, i był to największy spadek procentowy od 15 listopada 2001 r.
(...)
Paweł Pietkun
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Gazeta Bankowa
Wróć do czytelni