Czytelnia Kiosk24.pl

Hurtownie elektryczne 2007 (numer 4/2008)

Rynek Elektryczny | 19 czerwiec 2008


Rynek Elektryczny

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Rynek Elektryczny. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

Największym wydarzeniem na rynku hurtowym w ubiegłym roku było przejęcie Elektroskandii przez światowego lidera dystrybucji elektrotechniki – firmę Rexel.
Firmy zanotowały wzrosty obrotów i zwiększenie ilości punktów sprzedaży, których
liczba na rynku hurtu elektrycznego zwiększyła się o 20% do ilości 893 (dane dotyczą placówek należących do grup zakupowych i sieci hurtowni jednorodnych, objętych badaniem w tym raporcie.
Dynamika rynku pozwoliła na powstanie kolejnych podmiotów. Pod koniec roku pojawił się Elektro-Holding, nowa grupa zakupowa, a na początku tego roku kolejnym graczem została grupa Elektro-Union. Giełdowa spółka Ampli stała się ósmym członkiem Fegime. Zarząd liczy, że wejście do
zrzeszenia pomoże w obniżce kosztów dzięki lepszej pozycji negocjacyjnej z dostawcami. Sprzedaż zależnego Energo-Hurtu mocno zaciążyła na wielkości przychodów sieci Ampli. Dodatkowym ciosem był spadek marż w najważniejszych grupach produktowych. Bardzo słabe wyniki Ampli w 2007 r. nie były zaskoczeniem. Problemy zaczęły się już na początku ubiegłego roku, kiedy spółka-córka Energo-Hurt straciła kluczowego klienta. Podjęte wtedy działania restrukturyzacyjne nie przyniosły efektów, dlatego w czwartym kwartale zdecydowano się sprzedać udziały w podmiocie. Nie jest to jedyny powód pogorszenia rezultatów. Słabsza koniunktura w budownictwie i energetyce, w drugim półroczu, negatywnie wpłynęła na wielkość popytu na wyroby kablowe i przewody. W konsekwencji zmusiło to spółkę do upłynniania zapasów nawet przy marżach bliskich zeru. W efekcie niższe zyski, od wypracowanych w 2006 r., osiągnęły dwa podmioty z grupy: Ampli (479 tys. netto, wobec 1,03 mln zł prze rokiem) oraz Energo-Market ZET (235 tys. wobec 313 tys. zł). Na ten rok spółka planuje przejęcie podmiotu o obrotach rzędu 50-60 mln zł. Chce też otworzyć dwie-trzy kolejne hurtownie (obecnie ma ich 14). W pierwszym półroczu spółka Tim podwyższała prognozy, ale z każdym kolejnym miesiącem
optymizm słabł, i ostatecznie dystrybutorowi nie udało się nawet wykonać najbardziej konserwatywnego planu. Ostateczna różnica nie była co prawda duża (ok. 3,5 proc. w odniesieniu do przychodów i zysku netto), ale warto pamiętać, że jeszcze w czerwcu ubiegłego roku spółka liczyła na 570 mln zł przychodów i 45 mln zł zysku netto. Już jednak rezultaty trzeciego kwartału okazały się być zimnym prysznicem. Firma
usprawiedliwia się zanotowaną w drugim półroczu niższą od oczekiwań dynamiką produkcji w sektorze budowlano-montażowym, głównym odbiorcy towarów, którymi handluje Tim. W całym roku przekroczyła 21 proc., ale spółce nie udało się zmniejszyć relacji kosztów do przychodów, dlatego poziomy rentowności sprzedaży i marży operacyjnej nieznacznie nawet się obniżyły. Wskaźnik rentowności netto wzrósł z 6,8 do 7,1 proc., co jest jednak konsekwencją dość wysokich, jednorazowych zysków z lokaty środków, pozyskanych z emisji akcji. W świetle ostatnich wydarzeń plany na ten rok wydają się ambitne (600-650 mln zł przychodów i 45-50 mln zł zysku netto), a zarząd spółki dość ostrożnie odnosi się do ich realizacji.

(...)

Małgorzata Kozińska

Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Rynek Elektryczny

Wróć do czytelni