Transport i Spedycja | 08 maj 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Transport i Spedycja. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Liberalizacja i otwarcie rynku dla nowych przewoźników, większa konkurencja i spadek cen biletów sprawiają, że latamy coraz więcej. I tak ma być przez najbliższe lata — prognozują eksperci. Pod warunkiem, że przybędzie nam portów lotniczych, a stare zostaną zmodernizowane.
Polskie lotniska przeżywają obecnie prawdziwy boom. To skutek najszybszego na świecie wzrostu ruchu pasażerskiego. W samym tylko 2006 roku przewinęło się przez nie ponad 15 milionów pasażerów, czyli jedną trzecią więcej niż w roku 2005. W tym samym czasie ruch pasażerski na lotniskach w całej Europi zwiększył się zaledwie o 7 procent.
Rok 2007 był kolejnym rekordowym okresem dla lotnisk i linii lotniczych w Polsce, a liczba obsłużonych pasażerów wyniosła ponad 19 milionów. Analizując dynamikę wzrostu liczby podróżnych zauważa się, że
największe zwyżki notują głównie czołowe lotniska regionalne, to jest Wrocław, Gdańsk, Kraków czy Katowice i to właśnie te miasta mają największy wpływ na doskonałe wyniki polskiego sektora lotniczego.
W 2007 roku po raz pierwszy z warszawskiego Okęcia skorzystała mniej niż połowa pasażerów odprawionych w Polsce. Spowodowane jest to głównie dynamicznym rozwojem tanich linii lotniczych w portach regionalnych z jednej strony oraz ciągnącą się od kilku lat budową drugiego terminalu na Okęciu z drugiej. W kolejnych latach porty regionalne będą zwiększały swoją przewagę nad lotniskiem w Warszawie, w rezultacie czego do 2020 roku obsługiwać będą blisko dwie trzecie ruchu pasażerskiego w Polsce.
Ale to chyba jedyna przewaga, jaką mamy nad europejskimi lotniskami. Polskie porty lotnicze są bowiem ciągle niedoinwestowane, a przestarzała infrastruktura ogranicza możliwości przyjęcia dodatkowej liczby pasażerów.
(...)
Piotr Wielicki
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Transport i Spedycja
Wróć do czytelni