Czytelnia Kiosk24.pl

Sterowanie rzeczywistością (2006-10-23)

Gazeta Bankowa | 05 luty 2008


Gazeta Bankowa

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Gazeta Bankowa. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

Kolejni partnerzy Dominet Banku rezygnują, niekoniecznie dobrowolnie, ze współpracy z bankiem

Bank jednak robi dobrą minę do złej gry i wystawia się na sprzedaż.
I nawet znalazł się nabywca. Jak podaje grecka gazeta „Kathimerini”, zainteresowanie Dominet Bankiem wykazuje EFG Eurobank Ergasias, drugi co do wielkości bank w Grecji, obecny również w Polsce jako Polbank EFG. Grecy złożyli nawet ofertę przejęcia Dominet Banku, lecz o szczegółach transakcji nie chcą jeszcze mówić – choć „Kathimerini” podaje, że procedury związane z przejęciem Dominet Banku powinny zakończyć się do 31 października. Przejęcie Dominet Banku pozwoli Grekom z dnia na dzień powiększyć sieć placówek Polbanku EFG.
– Polbank nie skomentuje doniesień prasowych w sprawie Dominet Banku – napisała w odpowiedzi do „Gazety Bankowej” Monika Laszczka w imieniu Kazimierza Stańczaka, dyrektora generalnego Polbank EFG.
Polbank ma 89 placówek, z czego
41 to placówki partnerskie. Zgodnie z planem do końca roku zamierza otworzyć jeszcze 50 placówek własnych.

Co dostanie Polbank

W ub.r. Dominet Bank odnotował stratę ok. 753 tys. euro, jego aktywa wyceniono na 320 mln euro. Według Intelace Research bank jest wart 500- 700 mln zł. Bank posiada 152 placówki (stan z 4 października 2006), w tym 101 partnerskich i zgodnie z zapewnieniami Doroty Cacek, wiceprezes Dominet Banku, te drugie mają stanowić ok. 30 proc. całkowitej liczby placówek. Utrzymanie tej relacji może być jednak trudne, ponieważ partnerzy banku rezygnują ze współpracy, a rozstania do przyjemnych nie należą („Gazeta Bankowa” nr 36 z 4 września
2006 i nr 41 z 9 października 2006).
– Tak jak wielu naszych kolegów, nie podpisaliśmy aneksu – opowiada były partner Dominet Banku (nazwisko do wiadomości redakcji), który wraz ze wspólnikiem prowadził placówkę partnerską zaledwie 14 miesięcy. – Dostaliśmy pismo od pana Sylwestra Cacka, w którym pisał, że partnerzy, którzy nie podpiszą aneksów zostaną poproszeni o stawienie się w Piasecznie celem rozwiązania umów. Nie czekaliśmy, poprosiliśmy o pomoc prawnika – dodaje.
Umowa została rozwiązana, ponieważ warunki współpracy proponowane przez bank uniemożliwiały wypracowanie zysku. Partnerzy zarzucili też bankowi niedopełnienie postanowień umowy, dotyczących funduszu reklamowego.
– Zdaliśmy placówkę w czerwcu tego roku – mówi były partner. – Miałem wątpliwości dotyczące konieczności zwrotu podręcznika produktowego, który jest cytowany przez umowę partnerską, a zatem stanowi jej część. Prawnik poradził nam jednak, aby podręcznik odesłać.
Panowie wysłali podręcznik kurierem, po czym otrzymali z banku pismo nawołujące do zwrotu podręcznika.
I krótko potem kolejne, w którym bank nakazywał zniszczenie wszystkich nośników informacji poufnych związanych z nieobowiązującą już umową o prowadzenie placówki partnerskiej.
– Dokumenty zniszczyliśmy i napisaliśmy oświadczenie. W odpowiedzi dostaliśmy pismo od mecenasa reprezentującego bank o nałożeniu na nas kary umownej – 100 tys. zł za zniszczenie podręcznika produktowego wraz z groźbą sądową, jeśli kary nie zapłacimy.

Przepraszam za prawdę


Dorota Cacek po publikacji artykułu „Konflikt w Dominet Banku” („Gazeta Bankowa” nr 36 z 4 września 2006) zaprzeczyła własnym słowom, pisząc do redakcji m. in., że „celem utworzenia tego programu (płynnościowego – przyp. red.) jest zapewnienie płynności finansowej partnera banku we wczesnym stadium współpracy, tj. przed osiągnięciem przez nowo utworzoną placówkę pełnej rentowności, poprzez podwyższenie jego wynagrodzenia”. W sierpniu, podczas spotkania w redakcji „Gazety Bankowej”, Dorota Cacek wyjaśniała natomiast, że program płynnościowy został stworzony, by umożliwić partnerom prowadzenie placówek, które po wejściu w życie ustawy antylichwiarskiej i obniżeniu stawek za sprzedaż kredytów zaczęły realizować straty.
Wiceprezes Zarządu Dominet Banku SA przesłała na ręce redaktora naczelnego „Gazety Bankowej” „Wniosek o publikację sprostowania i odpowiedzi”, który nie spełnia warunków art. 31 pkt. 1 i 2 ustawy Prawo prasowe z 26 stycznia 1984 r.

Małgorzata Alicja Dudek

Wróć do czytelni