Nowoczesne Zarządzanie Biznesem- Kurier Finansowy | 29 wrzesień 2010

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem- Kurier Finansowy. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Dawniej wzdychały do nich tylko kobiety, dziś cieszą się równie dużym zainteresowaniem inwestorów. Szczególnie w niepewnych na rynkach finansowych czasach, gdy ceny akcji z dnia na dzień potrafią spaść nawet o kilkanaście procent. Diamenty są alternatywą dla nietrafionych inwestycji giełdowych. Choć nie oparły się światowemu kryzysowi gospodarczemu, dziś odrabiają straty...
Diament to dla naukowców alotropowa odmiana węgla, występująca w kształcie ośmio-, dwunasto- i dwudziestoczterościanu. Jest najtwardszą ze znanych substancji, jakie można znaleźć w przyrodzie. Dla kobiet, zafascynowanych kosztownościami - król wśród kamieni szlachetnych. Niepokonany i niezniszczalny (od tych określeń pochodzi jego łacińska nazwa) także ze względów... ekonomicznych. Diamentowe inwestycje jeszcze nigdy w historii nie przyniosły strat!
Moda na diamenty
Lokowanie środków pieniężnych w tych kamieniach stało się modne w latach siedemdziesiątych ub. wieku, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy zaczęli traktować to jako alternatywę dla tradycyjnych operacji finansowych. Diamenty miały być zabezpieczeniem kapitału przed ewentualną dekoniunkturą gospodarczą (rekordowa przyszła blisko cztery dekady później). Z czasem diamentowe operacje finansowe stały się popularne w Europie i w Azji. Dziś największe centra obrotu tymi kamieniami znajdują się w USA, Izraelu, Indiach, Holandii i Belgii. Ta ostatnia jest światowym liderem. W Antwerpii znajdują się cztery najpoważniejsze giełdy diamentów: Antwerp Diamond Bourse, Diamond Club, Vrijediamanthandel i Diamant Kring. Według szacunków dokonuje się tu około 75 proc. światowych operacji obrotu kamieniami. To w Antwerpii i okolicach zlokalizowano blisko 1500 punktów handlowo-usługowych, gdzie można nie tylko kupić, ale i oszlifować drogocenny kamień. Obrobiony kamień (czyli brylant) zwielokrotnia swoją wartość.
Na belgijskich giełdach coraz częściej można spotkać polskich inwestorów, przekonanych do opłacalności handlu diamentami. Swoją wiarę w powodzenie inwestycji pokładają w historycznych wynikach operacji za ubiegłe lata, gdzie - mimo obniżonej koniunktury - diamenty były niezłym źródłem zarobku... Warto dodać, że chcąc inwestować w diamenty, nie trzeba wcale pokonywać tysięcy kilometrów w drodze na zachód Europy. Równie dobrze można to robić... nie wychodząc z domu. Wystarczy współpraca z zaufanym pośrednikiem finansowym albo firmą doradczą.
(...)
Marcin Szypszak
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Kurier Finansowy
Wróć do czytelni