Czytelnia Kiosk24.pl

Złoto Pekinu dla czwórki Michała (9/2008)

Diabetyk | 27 sierpień 2008


Diabetyk

Zamów prenumeratę tego tytułu

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Diabetyk. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.

W 2005 r., przed zdobyciem pierwszego tytułu w mistrzostwach świata, Michał Jeliński w odpowiedzi na pytanie o marzenia i plany na przyszłość, powiedział, że chciałby podbić Chiny podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. I tak też się stało. Michał podbił Chiny wraz z kolegami z osady czwórki podwójnej, zdobywając złoty medal olimpijski!

Najpierw były długie przygotowania. Dni kubek w kubek podobne jeden do drugiego, tygodnie odmierzane rytmem szkoleń. Michał i jego koledzy z osady czwórki podwójnej spędzają poza domem około 260 dni w roku. Tyle czasu pochłaniają zgrupowania, treningi i zawody. Sportowcy zalewają się potem, walczą z oporem wody i ograniczeniami ciała, aby utrzymać mistrzowski poziom i wielką formę, prowadzące ich do zwycięstw. Od poprzednich igrzysk w Atenach minęły cztery lata, a czwórka podwój na z Jelińskim, w osadzie której zaczął startować w 2005 r., zebrała cztery złote medale (trzy w mistrzostwach świata i czwarty, olimpijski). Magia czwórek...
MISTRZOWSKI STYL
Polska osada była nie pokonana przez trzy lata, aż do czerwca 2008 r., gdy podczas zawodów o Puchar Świata w Lucernie dała się prześcignąć Amerykanom. Potem polscy wioślarze przegrali dwukrotnie z Włochami i osadą Francji. Po tych zdarzeniach za grzmiało w mediach. Nagłówki w gazetach poddające w wątpliwość formę złotej czwórki, oznajmiające jej kryzys itp. zapewne irytowały zawodników, którzy całe swoje życie podporządkowali morderczym treningom przygotowującym ich do Olimpiady. W Pekinie, pomimo niepowodzeń w pucharze świata, czwórka podwójna Michała była faworytem. Przed igrzyskami drużyna poprawiała siłę i wytrzymałość w Tatrach, a technikę szlifowała na zgrupowaniu w Wałczu. Efekty ciężkiej pracy wioślarzy widoczne były już podczas eliminacji. Bez problemu przeszli pierwsze starcie. Zakwalifikowali się do półfinału igrzysk olimpijskich, uzyskując czas 5.38,76, wyprzedzając zespoły z Francji i Białorusi. Potem w imponującym stylu osada weszła do finału, pokonując o długość łodzi Australijczyków i Niemców. Bieg finałowy polska czwórka rozpoczęła w swoim rytmie i po 500 metrach wyszła na prowadzenie. Swoją dominującą pozycję Polacy utrzymali przez cały wyścig, na tyle zwiększając, po połowie dystansu, przewagę nad rywalami, że nikt nie był w stanie ich dogonić. Na metę czwórka podwójna wpłynęła z czasem 5.41,33. W ten sposób zdobyli czwarty z rzędu złoty medal.

(...)

Redakcja


Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Diabetyk

Wróć do czytelni