Diabetyk | 21 lipiec 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Diabetyk. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Rozmawiamy o alternatywnej, wobec przeszczepień narządowych, metodzie przeszczepiania wysp trzustkowych, wykorzystanej w dwóch udanych operacjach autoprzeszczepienia i alloprzeszczepienia. Dokonał ich zespół transplantologów kierowany przez profesora Andrzeja Chmurę, w Katedrze i Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Dzieciątka Jezus – Centrum Leczenia Obrażeń w Warszawie.
Panie Profesorze, skoro przeszczepianie samych wysp trzustkowych uznano za mało efektywne, skąd zamiar stworzenia w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym ośrodka zajmującego się tą metodą?
To, że przeszczepianie wysp trzustkowych nie stało się na razie złotym standardem leczenia cukrzycy, nie powinno być równoznaczne z bezużytecznością tej metody. Nie możemy odrzucić jej a priori, nie dostrzegać jej bezspornych zalet i zaniechać prób jej doskonalenia. Nie u wszystkich chorych można bowiem wykonać przeszczepienie narządowe, które daje gwarancję przywrócenia normalnej funkcji trzustki w zakresie produkcji insuliny. Takie duże operacje wykluczają np. choroby innych układów. Metoda przeszczepienia wysp trzustkowych pozostaje eksperymentem klinicznym, w znaczeniu jej unikatowości, ponieważ przez 10 lat dokonano zaledwie około tysiąca takich zabiegów na świecie. Choć jest mało inwazyjna, wymaga jednak – jak każde przeszczepienie – podawania leków immunosupresyjnych, co wiąże się ryzykiem wystąpienia ujemnych skutków ich działania. Dopóki medycyna nie znajdzie leków immunosupresyjnych, które by w sposób wybiórczy blokowały część odpowiedzi immunologicznej organizmu (odpowiedzialnej za odrzucenie przeszczepu), pozostawiając przy tym naturalną odporność (zabezpieczającą chorego przed skutkami ubocznymi jak zwiększone ryzyko zakażeń), przeszczepienie wysp trzustkowych nie będzie prawdziwie konkurencyjne w porównaniu z transplantacjami narządowymi.
Czy wtedy allogeniczne przeszczepienie wysp byłoby rozwiązaniem idealnym?
Tak, i można by nawet myśleć o przeszczepieniach ksenogenicznych wysepek uzyskanych z trzustek świni. Warunkiem jednak byłoby znalezienie metody, która uniemożliwi organizmowi rozpoznawanie powłoki komórek jako obce białko (bariera immunologiczna), a jednocześnie spowoduje, iż zachowa ona przepuszczalność dla produkowanej w wysepkach insuliny. Przeprowadzane są też eksperymenty umieszczania wysp w miejscach łatwiej dostępnych niż wątroba, np. pod śluzówką żołądka. Miejsce to łączyłoby się z łatwą drogą, zupełnie bezbolesnego, podania wysepek przez endoskop. Wiązałoby się też
z mniejszym ryzykiem obumarcia wysp, a ponadto dawałoby możliwość kontroli jakości przeszczepionych wysp w sposób nieinwazyjny – przez pobranie biopsji.
(...)
Rozmawiała Ewa Biernacka
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Diabetyk
Wróć do czytelni