Nowoczesne Zarządzanie Biznesem- Kurier Finansowy | 17 czerwiec 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem- Kurier Finansowy. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Mogłoby się wydawać, że Amerykanie, wychowani od pokoleń w warunkach zdrowej gospodarki rynkowej są wolni od skłonności do popełniania dziecinnych wręcz błędów w zakresie ekonomii.
Tymczasem postępowanie wielu ekip rządowych wspomaganych przez utytułowanych ekonomistów niczym się nie różniło od tych, które były praktykowane w krajach z „księżycową ekonomią”.
Dziś zadłużenie Stanów Zjednoczonych stanowi 9 bln dolarów, co daje kwotę 30 tys. dolarów na jednego mieszkańca. Na domiar złego deficyt handlowy w minionym roku sięgnął 847 mld dolarów. Wojna w Iraku kosztowała już pół biliona dolarów oraz tysiące niewinnych istnień ludzkich, a także eskalację nienawiści pomiędzy światem arabskim oraz Zachodem. Dziś pozytywna wiadomość płynąca zza oceanu to taka, która jest mniej zła, niż się spodziewano. Jak widać i tam są większe i mniejsze minusy.
Obecna sytuacja w USA oraz jej wpływ na rynki światowe stanowi podręcznikowy przykład oddziaływania globalizacji na rynki finansowe. W tym przypadku globalizacja w przyczyniła się do złagodzenia negatywnego wpływu obecnej sytuacji na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Ryzyko zostało częściowo wytransferowane za granicę. W efekcie wiele problemów przelało się na inne rynki, czego dowodem jest
pogorszenie standingu finansowego niektórych banków w Europie. Instrumenty finansowe emitowane przez amerykańskie instytucje finansowe były nabywane bezkrytycznie przez podmioty na całym świecie.
Image potęgi Stanów Zjednoczonych zrobił swoje. Rozproszenie ryzyka pomiędzy wielu inwestorów na całym globie uratowało amerykańskie instytucje finansowe przed bankructwem. Kilkadziesiąt lat temu
taka sytuacja skutkowałaby ogromnym kryzysem ekonomicznym, większym niż ten, który miał miejsce w 1929 r. Dotychczasowa pomoc banków centralnych – czy to w USA, czy w Europie – była skierowana na poprawę płynności, a nie wypłacalności banków. To jeszcze nie koniec…
Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego straty z kryzysu kredytów hipotecznych wyniosą 565 mld USD. Następne blisko 400 mld dolarów może być utopione z powodu utraty wartości dłużnych papierów wartościowych powiązanych z udzielanymi kredytami – CDO (collateralized debt obligation). Ile tego rodzaju instrumentów jest zainfekowanych wirusem z rynku subprime – tak naprawdę nikt nie wie.
(...)
Jan Mazurek
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Kurier Finansowy
Wróć do czytelni