Diabetyk | 09 maj 2008

* Pokazana okładka tytułu jest aktualną okładką tytułu Diabetyk. Kiosk24.pl nie gwarantuje, że czytany artykuł pochodzi z numeru, którego okładka jest prezentowana.
Od czasu, gdy Michał Jeliński po raz pierwszy gościł na łamach „Diabetyka”, minęły trzy lata, a on zdobył trzy złote medale.
Niedawno odebrałam bardzo ciekawy i krótki telefon od szesnastolatka ze Śląska, który zadzwonił do redakcji. Zapytał, czy będziemy jeszcze pisać kiedyś o wioślarzu z cukrzycą. – Szacun, proszę pani, dla tego gościa od wioseł, proszę mu to przekazać – powiedział. Michale, więc „szacun” dla Ciebie od tego chłopaka i od naszej redakcji.
Intro na dobry start
Rok po zdiagnozowaniu cukrzycy Michał Jeliński, pływając z Adamem Wojciechowskim w osadzie dwójki podwójnej, zdobył kwalifikację na igrzyska w Atenach. Młody sportowiec, który nie wykluczał rezygnacji ze sportu z powodu choroby, wywalczoną możliwość startu w igrzyskach przyjął jako zachętę do podjęcia wyzwania. Postawił wszystko na sport, ale żeby nie było falstartu, musiał wypracować kompromis z cukrzycą. Udało się. Marzył, aby wejść do składu czwórki, która w Atenach była o krok od brązowego medalu – i znowu mu się udało. Gdy po olimpiadzie przyszedł czas na zmianę warty, sześć osób stanęło do rywalizacji o dwa miejsca w osadzie czwórki podwójnej. Jedno z nich wywalczył Michał. W 2005 r. przyszło pierwsze wielkie zwycięstwo i złoty medal w mistrzostwach świata w Japonii. Drugie złoto osada zdobyła w 2006 r. w Eton. Start Michała Jelińskiego z trzema niezawodnymi kolegami przyniósł im trzecie mistrzostwo w 2007 r. w Monachium i olimpijską kwalifikację do Pekinu.
(...)
Katarzyna Kacperczyk
Artykuł w całości jako plik PDF do pobrania znajduje się w zakładce Opis w ofercie tytułu Diabetyk
Wróć do czytelni